Archive for the Liryka category.

Czesław Miłosz - Campo di Fiori

Czesław Miłosz napisał wiersz Campo di Fiori w kwietniu 1943 roku, w czasie likwidacji żydowskiego getta w Warszawie. Tytuł utworu nawiązuje natomiast do znanego placu w Rzymie (Campo di Fiori), na którym w 1600 roku został spalony Giordano Bruno. Tak więc, aby móc zrozumieć przesłanie zawarte w wierszu, należy najpierw skomentować te dwa wydarzenia historyczne, zdać sobie sprawę z ich doniosłości i wymowy etyczno-moralnej. Wydarzeniem chronologicznie wcześniejszym było naturalnie spalenie Giordana Bruna, włoskiego filozofa, pisarza, teologa. Przez pewien czas Giordano Bruno był zakonnikiem, ale zafascynowany (między innymi) teorią Mikołaja Kopernika zwątpił w słuszność doktryny kościelnej i został oskarżony o herezję. Uwięziony z mocy wyroku inkwizycji, siedem lat przebywał w więzieniu i w końcu, w lutym 1600 r., został publicznie spalony – właśnie na Campo di Fiori. O wiele bliższe historycznie jest wszystkim Polakom wydarzenie drugie, powstanie w żydowskim getcie warszawskim. Rozpoczęte 17 kwietnia 1943 r. było heroicznym zrywem dwustu bojowników, należących głównie do żydowskiej Organizacji Bojowej i żydowskiego Związku Wojskowego. Powstanie nie miało na celu pokonania hitlerowców, to było zarówno praktycznie, jak i nawet teoretycznie, niemożliwe. Powstańcy chcieli pokazać światu, że potrafią godnie walczyć i umierać, że sami mogą wybrać sobie rodzaj śmierci. łącząc te dwa – jakże różne na pozór – wydarzenia, poeta stara się zwrócić uwagę czytelnika na problem obojętności ludzi wobec nieszczęścia drugiego człowieka. Przed spaleniem Giordana Bruna na placu zajmowano się handlem: „W Rzymie na Campo di Fiori Kosze oliwek i cytryn (…). Różowe owoce morza Sypią na stoły przekupnie, Naręcza ciemnych winogron Padają na puch brzoskwini”. Kiedy płonął Giordano Bruno, poza przelotnym zainteresowaniem „ciekawej gawiedzi”, nikt nie zwrócił na to wydarzenie głębszej uwagi. Handel na placu i pośpiech w pogoni za pieniędzmi szybko zdominowały wspomnienie śmierci wielkiego uczonego: „Znów pełne były tawerny (…). Już biegli wychylać wino, Sprzedawać białe rozgwiazdy, Kosze oliwek i cytryn Nieśli w wesołym gwarze”. Śmierć nieznanego nikomu człowieka, śmierć wielkiego uczonego, była tylko chwilową ciekawostką, przelotną atrakcją. Podmiotowi lirycznemu wydarzenia na Campo di Fiori przypominają się w momencie, gdy jest świadkiem likwidacji żydowskiego getta. Getto było od reszty Warszawy oddzielone murem, zza którego dochodziły odgłosy wystrzałów. Warszawiacy nie zwracali na nie większej uwagi, koło muru Niemcy ustawili karuzelę, na której „Przy dźwiękach skocznej muzyki (…) wzlatywały pary wysoko w pogodne niebo”. Strzały, które dochodziły spoza muru „głuszyła skoczna melodia”. Warszawiacy jakby nie zdawali sobie sprawy z tragedii rozgrywającej się tuż obok nich. Zresztą poeta o likwidacji getta wspomina świadomie bardzo dyskretnie: „Czasem wiatr z domów płonących Przynosił czarne latawce”. Spalonymi strzępami papierów, odgłosami strzałów, rzezią dokonywaną na mieszkańcach getta nikt się nie przejmował. Agonia żydów nie wzbudzała żadnego współczucia („Śmiały się tłumy wesołe w czas pięknej warszawskiej niedzieli”). Człowiek skazany na zagładę jest zawsze samotny. Ludzie nie chcą, albo nie potrafią, dostrzec właściwego wymiaru cierpienia innych. Dopiero po wielu latach, patrząc z perspektywy historycznej, można przekonać się o wadze wydarzeń, na które dawniej nie zwrócono prawie żadnej uwagi. Wiersz kończy refleksja nad rolą poety w takim bezwzględnym świecie: „I wtedy po wielu latach Na nowym Campo di Fiori Bunt wznieci słowo poety”. Poeta powinien więc widzieć o wiele więcej niż tłum „ciekawej gawiedzi”, powinien budzić sumienia ludzi, nawoływać ich do opamiętania się, do zatrzymania się nad nieszczęściem drugiego człowieka, do refleksji nad ludzkim cierpieniem.

0 comments Author: admin Filled under: Liryka

Czesław Miłosz - Piosenka o porcelanie

Piosenka o porcelanie jest wierszem, którego znaczenie i sens określają dwa pojęcia podane w tytule: „piosenka” i „porcelana”. Skojarzenia są oczywiste. Piosenka (a więc nie: pieśń, oda, hymn) jest czymś lekkim, radosnym, beztroskim. Porcelana kojarzy się z kruchością, kunsztem artystycznym, sztuką. Tak więc już sam tytuł sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z lekkim utworem, mówiącym o pięknie i zachwycie nad sztuką. To pierwsze wrażenie spotęgowane jest przez dobór słów, jakimi poeta opisuje świat przedstawiony w wierszu. Są to bowiem słowa… ładne. Nie ma tu mowy o żadnych wulgaryzmach, brutalizacji języka, aliterackości. Miłosz często stosuje zdrobnienia („spodeczki”, „uszka”, „rzeczka”, „ wietrzyk”, „jutrzenka”), niczym malarz sięga po jasne kolory i światło („różowe spodeczki”, „kwieciste filiżanki”, „świecidełka”), nawet o zaschniętej krwi pisze wymijająco, nazywając ją „zakrzepłą farbą”. Nie należy jednak dać zwieść się estetyce wiersza. To estetyzowanie służy Miłoszowi do przekazania prawdy niezwykle brutalnej i tragicznej. Piosenka o porcelanie jest bowiem wierszem o wojnie, o zniszczeniach niesionych przez wojenną pożogę, o zagładzie kulturowej i cywilizacyjnej ludzkości. Wojna jest w wierszu ciągle obecna, choć poeta wspomina o niej tylko raz, bardzo zresztą nieprecyzyjnie – „przeszły tanki” (tanki, to znaczy czołgi). Pozornie poprzestając na trosce o los rozbijanej w czasie wojny porcelany (trzykrotnie powtórzone słowa: „Niczego mi proszę pana tak nie żal jak porcelany”), podmiot liryczny wyraża swój żal za niszczonymi wartościami etycznymi, moralnymi, kulturowymi. Nietrudno przecież zorientować się, że porcelana oznacza w gruncie rzeczy dorobek kulturowy całej ludzkości: „Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana Bryzgami kruchej piany (…) Równina do brzegu słońca Miazgą skorupek pokryta”\’. Jest to obraz zniszczenia totalnego, całkowitego. Wszystko to, co stworzył człowiek, zostaje teraz strzaskane, zmiażdżone, rozbite. Wojna niszczy wypracowany przez wieki w ogromnym trudzie efekt dążeń wielu pokoleń filozofów, artystów, myślicieli i poetów: „Sny majstrów drogocenne, Pióra zamarzłych łabędzi”. Miłosz wskazuje także na kruchość ludzkich ideałów i norm etycznych. Skontrastowanie porcelany z czołgiem ma uświadomić, że kultura i myśl ludzka są bezsilne w konfrontacji z brutalną siłą. Poeta zdobywa się na pewien, może nawet lekko ironiczny, dystans do świata przedstawionego, nie umniejsza to jednak w żadnym stopniu zagrożeń i niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą każda wojna.

0 comments Author: admin Filled under: Liryka

Czesław Miłosz - Który skrzywdziłeś

W swoim wierszu Który skrzywdziłeś Czesław Miłosz zwraca się do wszystkich tych, którzy nie dostrzegają wartości każdego pojedynczego człowieka, którzy potrafią kosztem życia i godności ludzkiej budować nowy, lepszy świat. Utwór ten stanowi jednocześnie studium totalitarystycznego dążenia do podporządkowania człowieka jakiejś obłąkanej idei. Wynikiem takich dążeń jest ludzka krzywda. Podmiot liryczny przestrzega przed konsekwencjami nieliczenia się z jednostką, poniżania godności prostego człowieka: „Który skrzywdziłeś człowieka prostego Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając”. Tyran, gnębiciel zawsze jest silniejszy, pewny siebie, zawsze otacza go „gromada błaznów”, zastraszonych, tanich pochlebców przypisujących głupiemu i bezwzględnemu władcy „cnotę i mądrość”. Miłosz porusza w Który skrzywdziłeś zagadnienie odpowiedzialności poety za dobro i zło świata. Poeta jest tu bowiem wyrazicielem ostrzeżenia (mówi przecież do tyrana: „Nie bądź bezpieczny”) i jednocześnie obrońcą wartości moralnych i etycznych. Bez względu na konsekwencje musi bronić słabych i prześladowanych. Wie, że każdego człowieka można bez trudu zabić, ale wie również, że na miejsce zabitego poety przyjdzie nowy i nie ustanie w swoim dziele budzenia buntu przeciwko tyranii i totalitaryzmowi: „(…) Poeta pamięta. Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy”. żaden tyran ani żaden przestępca nie może zapomnieć, że trzeba ponosić odpowiedzialność za swoje zbrodnie. Skrzywdzenie bezbronnego jest zbrodnią największą. Dla takiego złoczyńcy nie ma przebaczenia: „Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”.

0 comments Author: admin Filled under: Liryka